Co mówi kontuzjowany biegacz - 10 najczęstszych tekstów

1.Źle stanąłem
Mój ulubiony tekst :) Ludzie (nie tylko biegacze) chętnie widzą przyczynę swojego problemu w jednorazowym nagłym zdarzeniu. Czasem tak jest, ale to może 1 % przypadków.

Jeśli “źle stanąłeś” to znaczy, że cały Twój aparat ruchu jest nieprawidłowo przystosowany do zadań, które wykonujesz. Inaczej powinieneś biegać po kamieniach, korzeniach i wszelkiego typu nierównościach, nie tylko bez “złego stawania” ale wręcz czerpiąc radość z urozmaiceń terenu.

Jeśli skręciłeś kostkę na jakimś korzeniu, to pewnie długo pracowałeś nad tym, by utracić odpowiednią mobilność i kontrolę w stopie i stawie skokowym. Prawdopodobnie również twoja technika mocno sprzyja temu, żeby “źle stanąć”

2.Muszę sobie zrobić przerwę.
Jasne, odpoczynek od intensywnej aktywności rzeczywiście sprzyja regeneracji i w większości przypadków pozwala wyleczyć uraz.

PROBLEM W TYM, że po wyleczeniu wracamy zwykle do robienia dokładnie tego samego, co doprowadziło nas do kontuzji - i tak pięć, dziesięć razy, aż ciało zacznie wysyłać coraz mocniejsze sygnały i lekcja, którą masz do odrobienia, staje się coraz trudniejsza.

Wtedy już może nie wystarczyć tydzień odpoczynku, stopniowo zamienia się to w miesiąc czy dwa albo przechodzi w stan, z którego trudno już wyjść, bo jedna kontuzja lawinowo napędza inne problemy w ciele.

3.Potrzebne mi lepsze buty
O tym było już nie raz, ale się powtórzę, bo warto.
Najlepszy system amortyzacji to TWÓJ SPRAWNIE FUNKCJONUJĄCY SZKIELET. Im więcej amortyzacji dają Ci buty - tym gorzej korzystasz z mechanizmów, które daje Ci ciało.

A negatywne skutki złej techniki i tak się w końcu pojawią. Z tym że amortyzacja sprawia, iż zauważasz je z dużym opóźnieniem.

4.Muszę iść do lekarza (ortopedy)
Lekarz zapewne stwierdzi dokładnie, jaka struktura choruje. Pewnie zaordynuje też jakąś formę fizykoterapii (lasery, ultradźwięki) oraz fizjoterapii.

To czego lekarz raczej NIE ZROBI, to nie wyjaśni Ci, w jaki sposób doprowadziłeś się do kontuzji (chyba że rzeczywiście było to jakieś nagłe zdarzenie). A to jest właśnie najcenniejsza wiedza.

W najlepszym wypadku lekarz ograniczy się do ogólnego stwierdzenia, że biegasz “za dużo”. Ale zwykle nie chodzi tu o ilość, lecz o SPOSÓB, w jaki to robisz. 

Co więcej - wielu lekarzy chętnie przepisze Ci leki przeciwbólowe lub nawet zrobi blokadę sterydową [Boże - ratunku !!!], przez co już kompletnie nie będziesz mógł wyciągnąć żadnych wniosków na temat tego, co robisz źle a brak bólu doprowadzi do tego, że jeszcze bardziej uszkodzisz nadwerężone struktury.

Nie twierdzę, żeby w ogóle omijać lekarzy - są bardzo pomocni zwłaszcza w nagłych wypadkach, ale musisz wiedzieć, że jeśli na uraz sam pracowałeś przez dłuższy czas, to musisz umieć to samemu odkręcić i lekarze nie są od tego, by w tym pomagać.

5.Potrzebny mi abonament u fizjoterapeuty
Tak - to nie żart. Coraz częściej słyszę o czymś takim.
Dobry fizoteraputa może pomóc szybciej stanąć na nogi, ale jeśli ktoś uważa, że do biegania potrzebna mu jest STAŁA opieka fizoteraputyczna, to znaczy, że ma zamiar REGULARNIE ROBIĆ SOBIE KRZYWDĘ i zakłada, że będzie bezustannie potrzebował TERAPII.

Oczywiście - uprawiając sport, potrzebujemy regularnej REGENERACJI, ale jeśli potrzeba nam regularnej terapii, to może lepiej pomyśleć, co zrobić żeby jej nie potrzebować, bo inaczej chyba uprawianie sportu w ogóle nie ma sensu, skoro bardziej Ci szkodzi niż służy zdrowiu. 

No chyba że ………. ktoś Ci za bieganie płaci tyle co gwiazdom piłki nożnej lub tenisa - wtedy można się trochę poświęcić.

6.Muszę zainwestować w suplementy

Wbrew temu, co Ci się wydaje, konsumując różnego rodzaju syf, niszczysz zdrowie bardziej niż sobie pomagasz. Suplementowanie np. białka w żaden sposób nie uchroni Cię przed kontuzją, jeśli robisz sobie krzywdę poprzez złą technikę. Masz natomiast dużą szansę zniszczyć sobie nerki.

Uwierz - wg. wszelkich badań przeciętny człowiek w naszej części świata spożywa i tak więcej białka niż potrzeba. Zresztą cokolwiek będziesz jadł, organizm wykorzysta to jako budulec zgodnie z tym, jak korzystasz z ciała. A jeśli korzystasz bezsensownie, to również budulec będzie bezsensownie spożytkowany.

A jeśli wierzysz, że np. zażywanie magnezu uchroni Cię przed skurczami mięśni, to raczej się rozczarujesz i wyrzucisz kasę w błoto. Zamiast tego potrzebujesz lepszego treningu systemu nerwowego, dzięki któremu zyskasz lepszą kontrolę mięśniową. 

Odnośnie witamin i mikroelementów, to lepiej przemyśl swoją dietę, tak by zawierała odpowiednio dużo warzyw i owoców czy orzechów, a z pewnością uzyskasz lepsze efekty niż od suplementów.

Jeśli już coś zażywasz - ogranicz się do czysto naturalnych dodatków - ale nie przeceniaj ich magicznego wpływu.

7.Muszę wzmocnić mięśnie nóg (np. na siłowni)

Niby logicznie, ale jeśli głębiej się zastanowisz - to jednak absurdalne.

To właśnie trening biegowy powinien sprawić, że Twoje ciało jest coraz lepiej zaadaptowane do biegania. To bieganie ma “wzmacniać” mięśnie nóg. Jeśli dzieje się odwrotnie - tzn. bieganie USZKADZA struktury, to znaczy że biegasz w sposób totalnie niepoprawny mechanicznie (korzystasz z niewłaściwych mięśni, generujesz napięcie nie tam, gdzie trzeba itp.) lub za szybko nakładasz na siebie zbyt duże obciążenia.

Od ćwiczeń na siłowni będziesz lepszy w …. ćwiczeniach na siłowni, ale niekoniecznie w bieganiu. Jeśli niepoprawnie korzystasz ze swoich mięśni, to gdy przypakujesz, będziesz niepoprawnie korzystać z większych mięśni. 

Jedno jest pewne - jeśli nie umiesz jeździć Fiatem Panda, to ciężarówką tym bardziej nie będziesz umiał.

8. Robię się na to za stary

Naturalnie z wiekiem ciało się zmienia i pojawiają się nowe wyzwania. Jednak to, że ludzie starsi są częściej chorzy i obolali NIE WYNIKA RACZEJ Z SAMEGO FAKTU, ŻE SĄ STARZY. Wynika to z głównie z tego, że mają oni BARDZO STARE NAWYKI, tzn. że odpowiednio długo robią już coś szkodliwego, by pojawił się określony skutek.

Nie da się zaprzeczyć, że młode ciało wybacza więcej i szybciej się regeneruje, ale to właśnie powinno CIę motywować do tego, by wraz z wiekiem zdobywać coraz większą WIEDZĘ i unikać bolesnych błędów. Przy odpowiednim traktowaniu ciała sam wiek nie będzie przeszkodą.

9.Potrzebuję środków przeciwbólowych
Wspomniano już o tym w pkt.4, aczkolwiek osobny punkt jest uprawniony, bo przeróżne leki są dostępne bez pomocy lekarza.

Pamiętaj, że stosowanie takich leków jest tylko maskowaniem problemu i nigdy samo w sobie nie prowadzi do rozwiązania go, więc warto dobrze się zastanowić, czy iść tą drogą.

Jedną z godnych polecenia, tanich i bezpiecznych dla zdrowia metod jest stosowanie lodu - oprócz redukcji bólu zimny okład poprawia też ukrwienie, więc sprzyja regeneracji.

10.Muszę się więcej rozciągać
Mało komu przychodzi do głowy, że nasze ciało nie jest z plasteliny, lecz jest to inteligentny system, który potrafi bronić się przed uszkodzeniem.

Owszem - rozciąganie niekiedy pomaga, ale wymaga doskonałego wyczucia ciała, by nie zrobić sobie krzywdy. A jeśli jesteś kontuzjowanym biegaczem - to raczej masz słabe wyczucie ciała i gdy będziesz próbować zmusić sztywne mięśnie do rozluźnienia przez rozciąganie to z pewnością nie będzie to proste.  Możliwe, że Twój system nerwowy odczyta to jako zagrożenie i mięśnie staną się jeszcze bardziej napięte. 

Oczywiście potrzebna jest nam mobilność i odpowiednia równowaga w ciele, ale są lepsze sposoby, by to osiągnąć. I tutaj warto raczej zwrócić uwagę na to, co robimy przez 40 godzin w tygodniu niż na to, co robimy 3 razy po 15 minut - bo Twoje ciało dostosowuje się do tego, co robisz najczęściej,

Jeśli więc siedzisz zgarbiony przed komputerem przez 40 godzin, to nie zrównoważysz tego przez 30 minut ćwiczeń.

A jeśli naprawdę chcesz rozciągnąć, wydłużyć dany mięsień czy poprawić zakres ruchu - przemyśl swoje czynności tak, by działo się to na co dzień. Oto proste przykłady:

  • Jeśli zamienisz buty z podniesioną piętą na buty o zerowym dropie, to twój Achilles się rozciągnie (bez rozciągania). Przeciętnie zajmuje to ok, 2-3 miesiące.

(Jeśli będziesz nosić regularnie buty na obcasie Twój Achilles się skróci (przy okazji plecy)

  • Jeśli sprawisz sobie squatty potty (poczytaj) to będziesz również codziennie rozciągać się bez rozciągania
  • Jeśli poprawisz sposób siedzenia przed komputerem, to osiągniesz dziesięć razy więcej niż przez rozciąganie

CO WIĘC ROBIĆ?
Zostało to już ujęte w powyższych punktach, ale podsumowując:

1.Przede wszystkim zdobyć WIEDZĘ o tym, jak sprawnie posługiwać się swoim ciałem, zarówno w trakcie samego biegania, jak i przy codziennych czynnościach

2.Praktykować skuteczne formy mobilizacji stawów i zwiększania zakresu ruchu, niekoniecznie poprzez rozciąganie.

LEKCJE EDUKACJI SOMATYCZNEJ

ROZGRZEWKA BEZ ROZCIĄGANIA - FILMIK

3.Zadbać o odpowiednią dietę, ale też unikać przy tym różnego rodzaju radykalnych rozwiązań.

4.Odpowiednio planować treningi i ich intensywność, tak by był czas na właściwą regenerację.

Copyright © 2020 Akademia lekkości

Design by Graff