Śmieciowe jedzenie a śmieciowy ruch

Rosnące zainteresowanie zdrową dieta jest niewątpliwie pozytywnym trendem, jednak warto wiedzieć, że dieta to tylko jeden z aspektów zdrowego życia. O śmieciowym jedzeniu mówi się bardzo dużo, ale czy ktoś np.mówi o śmieciowym ruchu?


Sporo ludzi regularnie zażywa różnych form sportu z pełnym przekonaniem, że ma to dobroczynny wpływ na zdrowie, lecz … tak samo jak nie każde jedzenie jest zdrowe, tak samo nie każdy ruch jest zdrowy. Poza tym mało kto bierze pod uwagę fakt, że ruch to nie tylko sport. Na sport poświęcamy przeciętnie kilka godzin w tygodniu, natomiast ruszamy się ciągle i jakość tego ruchu ma przeogromny wpływ na nasze ciało. Nawet to, co powszechnie uważamy za bezruch – jak. np. siedzenie przed komputerem – też wymaga konkretnego zaangażowania mięśni i szkieletu. Inaczej nie byłoby bólu pleców, karku, zespołu cieśni nadgarstka czy bolących oczu. Czy ktoś uczył Cię kiedyś, jak patrzeć na ekran, jak wykonywać ruchy myszką? Pewnie nie. A to dość dziwne, zważywszy na fakt, że wiele osób spędza przed ekranem większość dnia.


Edukację żywieniową możemy czerpać z tysięcy książek czy programów telewizyjnych, jak też bezpośrednio konsultować się z ekspertami. A jak szeroka jest oferta w zakresie edukacji ruchowej? Można by twierdzić, że istnieją trenerzy przeróżnych dyscyplin sportowych czy chociażby instruktorzy tańca. Przecież oni wszyscy uczą ruchu, prawda?

Z jednej strony tak, jednak w większości przypadków trener czy instruktor jest zainteresowany czymś, co można by określić jako „zewnętrzny” efekt treningu – mamy biegać coraz szybciej, mamy podnieść większy ciężar czy poprawnie odtańczyć dany układ. Ale fakt, że biegamy szybciej czy podnosimy więcej, nie znaczy wcale, że robimy to w sposób coraz bardziej ekonomiczny mechanicznie i z szacunkiem dla ciała. Potwierdza to fakt, że wielu sportowców musi nagle zakończyć karierę z powodu kontuzji. Poza tym nawet, gdy np. poprawnie tańczymy, nie znaczny to, że będziemy umieć poprawnie wchodzić po schodach, a to drugie robimy częściej – nieprawdaż?
Potrzebne nam więc ujęcie bardziej całościowe. Potrzebujemy zrozumieć aparat ruchu, a nie daną dyscyplinę sportu.

Co z fizjoterapeutami? Czy uczą poprawnego ruchu? W idealnymi świecie można by tego oczekiwać i istnieją naturalnie tacy, którzy również to oferują. Jednak do fizjoterapeuty trafiamy … na terapię, a nie w celach edukacyjnych. Konsultacje koncentrują się na pozbyciu się pewnego patologicznego stanu, często niestety z pominięciem całościowego spojrzenia na układ ruchu.

Wracając do kwestii popularności dietetyki – co raz bardziej popularna staje się także specjalność „psycho-dietetyka”, który analizuje związek między naszym życiem emocjonalnym, a nawykami żywieniowymi. W tej kwestii zresztą każdy jest świadomy faktu, że pod wpływem stresu chętniej podjadamy, że przygnębieni chętniej sięgamy po słodycze.
Ale jak mała jest świadomość tego, jak nasze emocje wpływają na ruch! Pod wpływem nerwów nie tylko chętniej sięgamy po śmieciowe jedzenie, ale też śmieciowo się poruszamy. Nasza postawa się zmienia, liczne mięśnie się napinają, inaczej oddychamy. To z kolei wywołuje efekt domina w układzie hormonalnym. Czy istnieje zawód psychodydaktyka ruchowego? Skoro można nauczyć się odmawiać sobie czekoladki, można też nauczyć się powstrzymać od zaciskania zębów w sytuacji stresowej.

Oczywiście kwestie żywieniowe, jak i ruchowe wymagają rozwinięcia świadomości tego, co robimy. Tym zajmuje się właśnie Edukacja Somatyczna. Poprzez koncentrację na ciele i na ruchu podnosimy uważność działania i wrażliwość na sygnały z ciała. Szukamy wzorców ruchowych, które nam służą – porównując to do jedzenia – wzorców, które nie tylko dobrze smakują i są przyjemne, ale i optymalnie nas odżywiają, które sprawiają że jesteśmy mistrzami w zarządzaniu swoją energią.


Sprawdź ofertę warsztatów ruchowych Akademii:

SPRAWNE CIAŁO BEZ BÓLU

Copyright © 2021 Akademia lekkości

Design by Graff